Wiedzę zdobywa się długo, a traci – szybko

Jak zapobiegać nieszczelnościom rur powierzchni ogrzewalnych kotłów energetycznych? Czy outsorcing utrzymania ruchu w elektrowni to dobre rozwiązanie? Jak utrzymywać bloki energetyczne w odpowiedniej dyspozycyjności i sprawności, w czasach, w których liczy się każda złotówka? I co dzieje się z polskim know-how? Czy za kilka lat będziemy samodzielnie potrafili diagnozować urządzenia w naszych elektrowniach? To tylko niektóre z pytań na jakie starano się znaleźć odpowiedzi podczas XV jubileuszowego Sympozjum Informacyjno-Szkoleniowego „Diagnostyka i remonty urządzeń cieplno-mechanicznych elektrowni. Diagnostyka i zapobieganie nieszczelnościom rur powierzchni ogrzewalnych kotłów parowych”.

Wiedza i doświadczenie to elementy, które stanowią o sile know-how. Jeszcze kilka lat temu nie brakowało doświadczonych inżynierów, którzy potrafili radzić sobie z wyzwaniami, z którymi można się spotkać w elektrowni – podczas pracy bloku. Wraz z rozwojem technologii, internetu oraz globalizacją – wiedza i doświadczenie wszystkich inżynierów nie są już tak oczywiste. Dziś ma być przede wszystkim szybko, tanio i możliwie sprawnie. Może to i dobre (tańsze) rozwiązanie, ale – krótkoterminowe.

Outsorcing utrzymania ruchu?

Każde nawet najbardziej wyrafinowane urządzenia i maszyny kiedyś się zestarzeją. Wówczas bardzo istotne jest posiadanie danych pomiarowych oraz wyników badań diagnostycznych z całego okresu eksploatacji danego urządzenia. Tylko takie dane w połączeniu z doświadczeniem inżyniera diagnosty mogą przełożyć się na wiedzę. Wiedzę, która będzie potrzebna w momencie wystąpienia awarii, konieczności podjęcia decyzji co dalej z urządzeniem.

Modny staje się outsorcing. Dotyka to również służb utrzymania ruchu. Na Sympozjum nie brakowało głosów za takim rozwiązaniem jak i przeciw. Dyskutowano o tym m.in. podczas debaty: Wytwarzanie jako źródło kosztów, ale także wiedzy i kompetencji technicznych. Przeciwnicy i zwolennicy outsorcingu utrzymania ruchu wskazywali na wady i zalety takiego rozwiązania. Z pewnością outsorcing jest tańszy (krótkoterminowo), jednak wyeksportowanie całej wiedzy do firm zewnętrznych uzależnia całkowicie od ich usług. Know-how ląduje u dostawcy. Dlatego istotne jest zapewnienie sobie przynajmniej dostępu do danych diagnostycznych, historii pomiarów, współpraca w zakresie wymiany doświadczeń i gromadzenia informacji z badań. Niektóre grupy energetyczne tworzą tzw. centra usług wspólnych gdzie skupiona jest wiedza i dane z eksploatacji wszystkich obiektów z grupy i w każdej chwili można z niej skorzystać. Czy te rozwiązania są korzystne biorąc pod uwagę codzienność elektrowni? Trudno o jednoznaczne wnioski. Outsorcing utrzymania ruchu ma równie wielu zwolenników co przeciwników. Jednak wydaje się, iż dla energetyki węglowej (np. bloki 200MW) bezpieczniejszym rozwiązaniem jest utrzymywanie wiedzy i kompetencji w zakładzie.

Utrzymanie ruchu to poważna nauka

O tym jak istotne jest utrzymanie ruchu – nie trzeba nikogo przekonywać. Awarie się zdarzały, zdarzają i będą zdarzały wszędzie tam gdzie urządzenia są eksploatowane. Warunki pracy w elektrowni nie należą do łatwych i tutaj jak nigdzie służby utrzymania ruchu są potrzebne.

Odejście w elektrowni od pionów technicznych to jest coś niezrozumiałego – podkreślał podczas debaty dyrektor ds. technicznych, Franciszek Pchełka z Towarzystwa Gospodarczego Polskie Elektrownie.

Oszczędzając na usługach z zakresu utrzymania ruchu generujemy jednocześnie duże straty na przyszłość – podkreślał z kolei dyrektor Sławomir Krystek z Izby Gospodarczej Energetyki i Ochrony Środowiska.

O poziomie techniki świadczą ludzie, dzisiaj wiedza jest tam gdzie dociera informacja o urządzeniu. Najpierw należy gromadzić informację, z której później wynika wiedza – podsumowywał debatę prezes Jerzy Trzeszczyński z Pro Novum Sp. z o.o.

Oczywiście firmy diagnostyczne mogą być firmami zewnętrznymi, jednak muszą to być firmy mocno specjalizowane, które poradzą sobie z wyzwaniami utrzymania ruchu w energetyce. Ekonomia ma duże znaczenie, jednak przekształcenia muszą zostać tak przeprowadzone, aby zachować wiedzę w elektrowni.

Analiza awaryjności

Badania diagnostyczne to nic innego jak dostarczanie informacji. Jednak sama diagnostyka to coś więcej. Przeprowadza się ją w celu wykrycia nieprawidłowości, a patrząc strategicznie – diagnostyka to kreowanie wiedzy. Na ocenę stanu technicznego urządzenia składają się takie elementy jak diagnostyka, badania oraz zbieranie informacji. Elementem spajającym jest doświadczenie diagnosty. Interpretacja wyników badań wymaga wiedzy. Jednym z jej najważniejszych źródeł jest analiza awaryjności i badania elementów wycofanych z eksploatacji. Niezastąpiony i nieoceniony jest także instynkt i „nos” inżynierski.

Sympozjum w pigułce

Było to jubileuszowe XV Sympozjum. Zgromadziło prawie 200 specjalistów z branży. Podczas Sympozjum swój mały jubileusz 25 lecia obchodziła również firma Energoremont Sp. z o.o. Z Krasnegostawu. Organizatorem konferencji była firma Pro Novum Sp. z o.o. przy współpracy grup energetycznych TAURON Wytwarzanie S.A., EDF Polska S.A., PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna S.A., ENERGA Elektrownie Ostrołęka S.A. oraz Towarzystwa Gospodarczego Polskie Elektrownie. Patronatem honorowym wydarzenie objął Urząd Dozoru Technicznego. Redakcja portalu Elektroenergetyka i przemysł online. Inżynieria w praktyce – sprawowała z kolei patronat medialny nad Sympozjum. Sponsorem strategicznym była firma Energoremont Sp. z o.o., a pozostałymi sponsorami byli: ALSTOM Power sp. z o.o., TurboCare sp. z o.o. oraz ZRE Katowice S.A.

Autor: Patrycjusz Ploszka

Jerzy TrzeszczyńskiJerzy Trzeszczyński, prezes zarządu Pro Novum Sp. z o.o.: Świat, obecnie bardziej niż kiedyś, dzieli się na tych co wymyślają, produkują i konsumują. Konsument to najniższej rangi uczestnik rynku. Energetyka polska kiedyś potrafiła zarówno zaprojektować urządzenie energetyczne, jak i je wykonać, zmontować oraz użytkować. Dzisiejsza energetyka, potrafi już tylko użytkować elektrownie, a i po ten ostatni bastion naszych polskich kompetencji sięgają zagraniczne firmy. Wydaje się, że niewielu to rozumie i mało kogo to obchodzi. W moim wystąpieniu podczas Debaty cytowałem napis z iPhone’a firmy Apple – Designed by Apple in California assembled in China. To znamienne, że nawet liczni użytkownicy gadżetów tej firmy nie zauważyli, że dotyczy to także polskiej energetyki, wystarczy tylko zmienić rodzaj urządzenia i nazwę jego wytwórcy no i także China zamienić na Poland.

Kazimierz RuszniakKazimierz Ruszniak, prezes zarządu ENERGOREMONT Sp. z o.o.: Od 25-ciu lat szefuję prywatnej firmie inżynierskiej. Zarabiamy na usługach i dostawach. Kontrakty otrzymujemy po wygraniu przetargu. Moim zadaniem jest umiejętne czytanie rynku, jego potrzeb i mechanizmów udzielania zleceń. U moich Zleceniodawców obserwuję ciągłe zmiany i reorganizacje, mam wrażenie, że często są one eksperymentami. Zanim zarządzani nauczą się poruszać po nowych schematach organizacyjnych, wprowadza się następne zmiany. Być może chwilowo zyskuje na tym ekonomia, ale na pewno cierpi technika. Sytuacja ta nie sprzyja kształceniu młodego pokolenia specjalistów od rozwiązywania problemów technicznych. Jeszcze przez kilka, najwyżej kilkanaście lat, w elektrowniach ma kto podejmować decyzje techniczne. Zarządza nimi kadra, która je budowała i wie o swoich maszynach wszystko. Przekazanie tej wiedzy na zewnątrz wymagałoby 100% zaufania do obcej instytucji, której powierza się tą wiedzę. W portfelu wydatków musiałaby też pojawić się znacząca pozycja: wydatki na diagnostykę i opracowania techniczne. Z tych powodów, póki co, outsorcing utrzymania ruchu nie ma szans zaistnieć. Niezależnie, kto w przyszłości będzie podejmować decyzje techniczne, powinnością obecnej kadry decyzyjnej w elektrowniach jest pozyskiwanie i umiejętne gromadzenie wiedzy technicznej o posiadanym majątku wytwórczym. Równolegle należałoby stworzyć warunki do funkcjonowania własnych lub niezależnych instytucji analizujących gromadzone dane, potrzebne do późniejszego podejmowania optymalnych decyzji technicznych.

Fot.: Patrycjusz Ploszka